Oczywiście, w okresie radzieckim dzieje kościóła polskiego na terenie Rosji były tragiczne. Represje wobec kleru i wiernych, zamknięte, sprofanowane, zburzone świątynie - to wszystko dobrze pamiętamy, znamy z własnych doświadczeń.
Stąd jednym z pierwszych zadań utworzonych pod koniec lat 80-ch organizacji polonijnych stała się walka o odzyskanie Domów Bożych, kościołów, zbudowanych przez naszych przodkуw jeszcze w okresie Imperium Rosyjskiego. Zadanie to było niezwykle trudne, mimo przychylnych deklaracji najwyższych władz ZSRR, a następnie Federacji Rosyjskiej. W okresie "powszechnej prywatryzacji" budynki kościelne stanowiły smakowity kąsek dla instytucji i osób, posiadających wpływy u władz lokalnych, miejskich, ktore wcale nie paliły się do wykonania dekretu prezydenckiego, uznającego prawo organizacji religijnych do zwrotu bezprawnie zabranego przez bolszewikуw mienia. W każdym prawie mieście, od Kaliningradu (Królewca) do dalekiej Syberii, katolickie parafie musiały walczyć o budynki kościelne.
Symbolem tej walki Polaków stały się dzieje kościoła Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Moskwie. Ten piękny neogotycki budynek, wzniesiony przez moskiewskiego architekta Tomasza Bohdanowicza-Dworzeckiego dla 30-tysięcznej wуwczas Polonii moskiewskiej, został wyświęcony 24 grudnia 1911 (6 stycznia 1912) r. i już w latach 30-ch został zamknięty przez władze komunistyczne (jako pierwszy z trzech istniejących wówczas kościołów moskiewskich). Walka o odzyskanie i odbudowę świątyni rozpoczęta została w 1989 r. przez moskiewski "Dom Polski" i trwała prawie 10 lat. Zdewastowany, pozbawiony wieży, o wnętrach okaleczonych i pozielonych na kilka pięter, wyszczerbionych ścianach porośniętych młodymi drzewkami, kościoł przy ulicy Małej Gruzinskiej należał do jednego z moskiewskich biór projektowych. Ta podupadła instytucja wynajmowała puste pokoje i piwnice licznym firmom i oczywiście nie chciała rezygnować z tych zysków. Długa i trudna była nasza droga do tej świątyni.
Wielu pamieta pierwszą mszę odprawioną przez ks. dr. Tadeusza Pikusa przy wejściu do świątyni, tłum wiernych zgromadzonych na podwórku, zawalonym zardzewiałym żelastwem, ciasnym, bardziej do śmietnika podobnym. Wśrod tych zgromadzonych nastarsi pamiętali kościoł jeszcze z okresu dawnej świetności.
Trzeba było wielu miesięcy, by przekroczyć ten próg, i ułynęło prawie 9 lat, zanim nareszcie świątynia została w całości zwrócona wiernym.
21 kwietnia 1991 r. została oficjalnie utworzona tamtejsza parafia. Ks. proboszcz, Jуzef Zaniewski kierując Komitetem odbudowy, wspomagany przez wspołbraci z Zakonu Salezjańskiego przez polskie siostry zakonne - salezjanki i siostry Sacre Coeur, prowadził żmudne pertraktacje z władzami roźnych szczebli, gromadził środki i materiały. Przez te lata w walce o kościoł przy Małej Gruzinskiej wspomagali nas czynnie rodacy z Kraju. Odwiedzali parafię rownież przedstawiciele najwyższych władz Rzecypospolitej, występując w obronie polskiej parafii wobec władz rosyjskich. Przyszły nam z pomocą wielkie polskie firmy, pracujące w Rosji - "Budimeks", "Energopol", "PKZ", oraz Ministerswo kultury i sztuki RP. W Polsce utworzona zostala fundacja gromadząca środki na odbudowę kościoła. Wielu polskich robotnikуw zatrudnionych w Moskwie pracowało przy odbudowie świątyni w czynie społecznym. I nareszcie, już w najbliższych tygodniach, 12 grudnia 1999 r., pięknie odnowiony kościoł zostanie ponownie wyświęcony; podobno w tej uroczystości ma wziąć udział również ks. biskup Tadeusz Pikus.
Przed rewolucją na terenie europejskiej Rosji znajdowało się150 katolickich parafii, pół miliona wiernych, ponad 250 księży, dwa seminaria duchowne (w Petersburgu i Saratowie). Prawie cały ten dotyczcasowy dorobek w okresie radzieckim został zniszczony. Lecz już na początku lat 90-ch rozapoczęła się odbudowa Kościoła katolickiego na terenie całej Rosji. W 1991 r. odtworzona została hierarchia katolicka. Administratorem apostolskim europejskiej części Rosji z siedzibą w Moskwie mianowany zostal ks. abp. Tadeusz Kondrusiewicz, części azjatyckiej - ks. bp.Jуzef Wert (rezydujący w Nowosybirsku), któremu podlagają rуwnież parafie katolickie na Uralu.
Obecnie w samej europejskiej części Rosji zarejestrowano ponad 100 parafii, ale, niestety, tylko 30 kościołów i ok. 30 kaplic. Tak samo, jak w Moskwie, parafie katolickie w innych miastach rosyjskich musiały toczyć ciężkie walki o swoje istnienie, o odzyskanie objektów sakralnych.
Najlepsza sytuacja jest w Peteresburgu, gdzie zwrócono wiernym 5 kościołуw, m.in. XVIII-wieczny kościуł św. Katarzyny (w ktуrym pierwotnie był pochowany ostatni krуl polski Stanisław August Poniatowski); obecnie trwa jego odbudowa. W Tiumieniu od 1997 r. jest restaurowana z pomocą polskliej firmy "Realbud" ta największa chyba negotycka świątyna katolicka na Syberii. Lecz ani jednego kościoła nie zwrócono jeszcze w Kaliningradzie (byłym, Królewcu), a na przykład w Wołogdzie budynek kośioła został sprzedany w ręce prywatne. Również w Moskwie bezskuteczne na razie są starania o odzyskanie XIX-wiecznego kościoła w Mulutinskim zaułku pod wezwaniem św. Piotra i Pawła (należy obecnie do własz miejskich). Bardzo trudno jest uzyskać zezwolenie na budowę nowej świątyni katolickiej (władze często uzależniają swą decyzję od stanowiska kościoła prawosławnego, a nie zawsze jest przychylne).
Wg. statystyk w samej europejskiej częśći Rosji mieszka obecnie blisko 300 tys. katolików. Największym skupiskiem katolikуw obecnie są Moskwa (65 tys.) i Petersburg (40 tys.), oraz obwód kaliningradzki (50 tys.), Oczywiście obok Polaków są wśrod nich Litwini, Niemcy, Rosjanie, ludzie innych narodowości, dużo osób pochodzących z rodzin mieszanych, ale kontynuujących tradycje katolickie. Podstawowym językiem nabożeństw jest obecnie w tych parafiach język rosyjski (ponad 70 % mszy), lecz język polski stale zajmuje w życiu kościoła katolickiego w Rosji drugie miejsce; poza tym. czasem msza polska łączona jest z kazaniem w języku rosyjskim (jest to trudny problem, związany z częściową asymilacją językową Polonii rosyjskiej).
Bardzo ważne jest również, że kościól katolicki w Rosji utzrymuje stałe, rozległe i ożywione kontakty z kościołem w Kraju. Polscy księża, zakonnicy i zakonnice pracują bodaj że w większości parafii. Nieustające zainteresowanie polskiej hierarchia kościelnej życiem religijnym Polonii rosyjskiej zaznaczone zostało m.in. podczas tegorocznej wizyty w Moskwie i na Syberii ks. prymasa Józefa Glempa. Tak samo jak w XIX i na początku XX w. właśnie kościoł katolicki w Polsce promieniuje na Wschуd, przychodząc z pomocą rodakom mieszkającym na rozleglych terenach Rosji europejskiej i azjatyckiej.
Oczywiście, onserwując te liczne zmiany, zdajemy sonie sprawę że problemy są nadal, dużo należy jeszcze zrobić, by Kościoł katoliski w Rosji mуgł normalnie działać i się rozwijać. I na pewno w wielu sprawach nadal powinien go wspomagać nasz Kongres Polaków. Walcząc o odrodzenie i umacnianie tożsamości narodowej, pomnażanie dorobku kulturalnego Polakуw mieszkajcych w Federacji Rosyjskiej, Kongres uważa za jedno z podstawowych swych zadań opiekę nad zabytkami historycznymi i kulturalnymi, szczegуlnie objektami sakralnymi, a także nad polskimi cmentarzami i miejscami martyrologii polskiej w Rosji. Wiemy na pewno, że dla nas i dla naszych dzieci Kościуł stanowić będzie zawsze to miejsce, w ktуrym najbliżej jesteśmy Polski.
Dr Stanisław Witold Dumin
członek Prezydium Rady Kongresu Polaków Rosji